English German French Polish
Tekst
   2010-09-08 | 

Symbolizm w Belgii
Bruksela, 2010-06-05


Musées Royaux des Beaux-Arts de Belgique
Symbolism in Belgium
26 Mar 10 - 27 Jun 10

Ponad 200 dzieł zgromadziła ta wystawa, to niemal panoramiczny przegląd twórczości symbolistów belgijskich przełomu XIX i XX wieku – począwszy od samych romantycznych korzeni tego prądu, poprzez sztukę portretu i krajobrazy, a skończywszy na jakże wyrafinowanych scenach rodem z biblii i mitologii. Wiele z zaprezentowanych prac zaistniało potem wspaniale w umysłach największych surrealistów świata.

Do gwiazd tej wystawy należy zaliczyć niewątpliwie pięciu wielkich mistrzów ukrytych symboli: Fernanda Khnopffa, Féliciena Ropsa, Jeana Delville, Xaviera Mellery’ego i Léona Spilliaerta.

Fernand Khnopff (1858-1921), niedoszły prawnik, zasłynął w świecie sztuki najbardziej swą intrygującą sceną Pieszczot z 1896 roku – często również obraz ten tytułowany jest jako ‘Sztuka’ lub ‘Sfinks’ {Deutsch: ‘Kunst (Die Zärtlichkeit der Sphinx)’, English: ‘The Sphinx’ or ‘The Caresses’}. Do dzisiaj funkcjonuje wiele interpretacji tego obrazu i najczęściej tłumaczony on jest w duchu ówczesnego symbolizmu, jako właściwe mu przedstawienie roli kobiety w świecie i życiu mężczyzny - wieloznaczności jej słów i uczynków, jej pełnych sprzeczności i niemożliwych do zrozumienia zachowań. Dla Khnopffa kobieta była zawsze aniołem, muzą i przyjaciółką – ale także kusicielką, femme fatale i wcieleniem najprzeróżniejszych perwersji. Na swym najsłynniejszym obrazie malarz umieścił dużo piękna, wielką tajemnicę i tęsknotę – ale przede wszystkim w tej niezwykłej, fantastycznej sytuacji zawarł cały bukiet ludzkich przypadków: zaprzedanie Złu i pokuszenie; bezlitosne uwiedzenie, kobiecą dominację i nieomal masochistyczną uległość mężczyzny. Dla innych znów obraz ten jest jedynie artystyczną transkrypcją mitu o Edypie i Sfinksie – ale są też i tacy, którzy w kobiecej twarzy rozpoznają rysy siostry Fernanda Knopffa, Marguerite, jego nieosiągalnej muzy. Bez względu jednak na to, o czym myślał artysta malując tę scenę – uczynił to znakomicie i tym obrazem zapłodnił jakże wielu po nim. Zapraszam na Sphinxa Franza von Stucka z 1904 roku: zmysłowość tej damy z trochę innego chyba jest świata, ale myśli niechybnie równie bogate..

Xavier Mellery (1845-1921), którego obraz ‘Godziny’ z 1890 roku otwiera nasz dzisiejszy tekst, był prekursorem belgijskiego symbolizmu, założycielem brukselskiej Akademii sztuk Pięknych i nauczycielem Fernanda Khnopffa. Potrafił on nadać tradycyjnym malarskim alegoriom rys prawdziwej nowoczesności: proszę spojrzeć na tą rewię zgrabnych pań i na gest jedynego w tym gronie mężczyzny: będzie go na pewno lepiej widać na dużym formacie

Jean Delville (1867-1953): artysta, okultysta i mistyk, zaangażowany w krzewienie teorii Sâr Péladan’a, Duchowego Mistrza Zakonu Różokrzyżowców w Belgii. Jego wspaniała alegoria Anioł Światłości z 1894 poczytywana była często jako wyraz buntu przeciwko materializmowi końca XIX wieku; ale na tym pięknym płótnie oczy przykuwa przede wszystkim erotyczna zmysłowość obu postaci, nieuchronnie popełniony grzech i szalona ekstaza, która ogarnia WSZYSTKO. Rok wcześniej Delville namalował też inny wielki obraz: Martwego Orfeusza.        

Wreszcie Félicien Rops: ale o nim opowiemy odrębnie, w naszej impresji.
Zapraszamy do naszej galerii, jutro będzie już pełna.

 



Zapraszamy: Musées Royaux des Beaux-Arts de Belgique




Licznik
842133
© Promethidion.eu 2010 Wszelkie Prawa ZastrzeżoneKontakt | Partnerstwo i Mecenat | Księga gości