|
Johannes Vermeer (1632-1675) The Procuress, 1656 (detail) Stręczycielka, 1656 (szczegół) Oil on canvas, 143 x 130 cm Gemäldegalerie Alte Meister Staatliche Kunstsammlungen, Dresden
Od 12 maja do 22 sierpnia w Hadze trwa święto wielkiego artysty z Delft, jednego z największych w jakże pięknej historii sztuki holenderskiej i flamandzkiej: Johannesa Vermeera.
Ten człowiek namalował bardzo niewiele w ciągu swego krótkiego żywota: prawdopodobnie jego dorobek zamyka się liczbą 35 płócien. Dlatego też zgromadzenie naraz, w jednym miejscu i czasie, aż pięciu obrazów Mistrza z Delft - jest czymś bardzo rzadkim w ostatnich stuleciach. Udało się to organizatorom wystawy ‘Młody Vermeer’ w Królewskiej Galerii Malarstwa Mauritshuis w Hadze.
Już jutro zaprosimy Państwa na trzy pierwsze znane światu obrazy Johannesa Vermeera – te z bardzo wczesnych lat jego twórczości: porównamy je z innymi, artystycznie bardzo już dojrzałymi. Zobaczymy, ile je łączy i co je dzieli. A już dzisiaj w naszej impresji jedno z największych arcydzieł Mistrza z Delft: Dziewczyna z Perłowym Kolczykiem.
Zapraszamy.
A powyżej fragment jednego z tych dzieł: zbliżenie twarzy mężczyzny. To prawdopodobnie jedyny znany autoportret Johannesa Vermeera. Tę przepiękną i wyzywającą scenę płatnej miłości namalował w wieku 24 lat.
Jest już jutro.
Te obrazy są dla Johannesa Vermeera bardzo nietypowe: nie pokazują ani przepysznie wystylizowanych wnętrz z mistrzowsko dopracowanymi szczegółami, ani też nie ma w nich znakomicie dobranych kobiecych postaci, ukazanych w trakcie doznawania czegoś bardzo ważnego: w strojach cudownie harmonizujących z nastrojem sceny.
Pierwszym w życiu obrazem namalowanym przez Johannesa Vermeera była mitologiczna scena z życia boskiej Diany, siostry Apollina: władczyni łowów wszelakich i gromady uroczych nimf. Ten obraz powstał, kiedy Johann Vermeer miał około 21 lat i oddaje chwilę spokoju w życiu tej pełnokrwistej bogini: a o to przecież u niej nigdy łatwo nie było… Prawie 10 lat potem, artystycznie dojrzały już Vermeer namalował inną chwilę spokojnego namysłu: Kobietę czytającą list. Jakże odmienną. Ale czy na pewno czytanie tego listu było tylko i wyłącznie spokojem ?
Drugim w kolejności chronologicznej, znanym nam obrazem Artysty, jest scena biblijna: oto widzimy Jezusa w domu Marii i Marty: obecnie w zbiorach Galerii Narodowej Szkocji w Edynburgu. To rozmiarami największy obraz w twórczości Vermeera: mierzy sobie prawie 159 cm wysokości i nieco ponad 141 cm szerokości. Malując go, artysta użył kolorów podobnych do tych, które użyl przy pierwszym obrazie. Proszę zwrócić uwagę na uderzające odcienie błękitu i na lśnienie żółci: na prowokujące partie fioletu i czerwieni. Ale już 3-4 lata potem Johannes Vermeer rozwinął swą grę kolorów w sposób doprawdy znakomity: proszę zerknąć na ‘Kieliszek wina’, obecnie w zbiorach Gemäldegalerie, Berlin.
I trzeci z najwcześniejszych obrazów Mistrza z Delft: to ‘Stręczycielka’, obecnie w kolekcji Gemäldegalerie Alte Meister w Dreźnie. Vermeer namalował tę drażniącą scenę płacenia za miłość w 1656 roku, w wieku 24 lat. Na tym też obrazie prawdopodobnie mamy jedyną szansę zobaczenia autoportretu Autora: to ten gość majaczący po lewej stronie obrazu.
Ale, Proszę Państwa, może z tą jedynością to jednak nie do końca tak ? Bo oto jeszcze nieco ponad 10 lat potem Johannes Vermeer namalował to, co bardzo rzadko w życiu udaje się uchwycić nawet Największym z Największych: Sztukę Malowania. I ten usadowiony do nas tyłem Twórca, to najprawdopodobniej jednak sam Mistrz: Johannes Vermeer, ów z Delft. A na dodatek twarz jego wiernej Muzy czasami łudząco przypomina pewną Dziewczynę w Turbanie, tą z perłowymi kolczykami w uszach.
Nigdy więc nie przesądzajmy niczego z góry. I o nikim.
|